Proszę państwa o to dzień. Dzień, w którym obudziłam się zmęczona, zmywałam makijaż zamiast go nakładać, oczy kleiły się zamiast budzić do życia, energii szukałam zamiast ją czuć, a pogoda za oknem poszła zastrajkować, być może dlatego, by przekonać nas, ludzi pracy, że czasem warto też odpocząć.

Pomyślałam sobie, że otworzę komputer, usiądę i napiszę świetny tekst, zamiast biadolić. Efekty poniżej. Przed użyciem nie trzeba się zapoznać z treścią ulotoki, ale z poczuciem humoru autorki.

Drogi Czytelniku,

to list dla Ciebie. Jeżeli jest Ci źle to wiedz że:

  1. jest dobrze, bo gdyby było tak źle, to nie miałbyś sił nawet o tym pomyśleć
  2. masz przed sobą ten tekst, a to znaczy że masz dostęp do technologii i internetu
  3. mieszkasz w kraju bez wojny
  4. twoi rodzice najprawdopodobniej jeszcze żyją i możesz w każdej chwili się z nimi skontaktować
  5. nadal Cię nie przekonałam? Znak, że piłeś dziś kiepską kawę
  6. Idź po kawę lub herbę.  Byle dobrą. Poszłam za radą jednego takiego (tak, blogera) i powiem Ci, warto
  7. Uśmiechnij się. Jeśli nie masz powodu, to ołówek między zębami może pomóc. Tak, według amerykańskich naukowców** nasze ciało wpływa na sposób myślenia. Spróbuj przez minutę.
  8. Doszłam do punktu siódmego a miałam pomysł tylko na pierwsze dwa. Widzisz? Skoro ja mogę zrobić coś z niczego, to  ty też.
  9. Kup kardamon i dodaj do kawy. Będzie magia.
  10. Idź do kina na bajkę ,na przykład na “Piękną i Bestię”. Przekonasz się (mówię teraz w szczególności do płci żeńskiej), że życie to nie bajka: jest lepiej. Kiedyś kobiety żeby nie kończyć na ulicy, musiały wychodzić za mąż.
  11. Jeśli nadal Cię nie przekonałam, to znaczy, że nie jesteś idealnym czytelnikiem tego bloga. Może żubry w sieci pomogą?

    **strona www, ale nie pamiętam jaka



Z.
*zdjęcie: jak autorka tekstu

Advertisements